wtorek, 20 maja 2014

Rozdział 2.

   Kolejny jebany dzień szkoły.Całkiem nieźle mi szło mimo zapowiadanego ciężkiego dnia przez Mary.Nawet jej dzisiaj nie widziałam.Uczyliśmy się dzisiaj jak opiekować się małym smokiem.Są różne gatunki smoków takie jak:Cienia, Ognia, Wody i Powietrza.





  
   W gazecie pisało o śmierci czterech nastolatków przy lesie.Dzisiaj w nocy wizje wróciły.Sen był powtórką z tego zabójstwa tak jakbym oglądała to innymi oczyma.Po 14.00 postanowiłam iść nad pobliskie jezioro i pomyśleć.O tej porze roku jest tam dużo syren i chciałam je zobaczyć.Los jednak postanowił inaczej.Kiedy siedziałam nad brzegiem po drugiej stronie zobaczyłam wilkołaka.Było parę dni po pełni, więc był osłabiony.Ale wystarczająco silny by bronić swojego terenu.Znalazł się przy mnie w mgnieniu oka i wyrzucił w powietrze tak, że zaczepiłam o gałęzie.Potwór zaczął podchodzić.W tym czasie wybiłam nogę i zrzuciłam go z drzewa.Wyjęłam nóż i podeszłam do wilka.Zanim go zabiłam trwała między nami długa walka.W końcu przecięłam jego gardło tak, że głowa wpadła do wody.Miałam jeszcze trochę czasu więc poszłam do Maxa.
-Co u ciebie?
-Dobrze, choć jestem trochę zmęcznona.
-Teraz w szkole czytamy lekturę fantasy.Ciągle tylko czarownice lub krasnoludy.Kto by w to gówno uwierzył?
Za śmiałam się nerwowo i pożegnałam.
   Do około północy grałam na konsoli z Robertem.Znowu przegrałam :-(.Kiedy wiedziałam, że wszyscy już śpią udałam się poza Gniazdo.Postanowiłam, że pójdę w góry.Tam jest najwięcej zwierząt.Cóż, myślę, że sokół na śniadanie będzie mi smakował.



++++++
Mam nadzieje, że wam się podobało. Dzięki za 70 wejść.Następny rozdział umieszczę w sobotę, gdyż mam trzy-dniowy wyjazd ;-P.?Trzymajcie się!<3




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz